Spodziewał się kolejnego protestu, ale kiedy zbliżył się do łóżka, Alexandra

narkotyków. Gdyby wiedział coś konkretnego, sprzedałby nam tę informację, żeby uratować
Idąc wzdłuż jeziora, Polina Andriejewna owinęła się ciaśniej wełnianą peleryną, bo wiatr
a i mnie niewygodnie było oponować. Natychmiast
archijerejowi nie wybaczą. Rozdepczą Ojca, rozszarpią, pohańbią – już ojciec Witalis się o to
uczniowie mieli czas wolny.
zaczepiła nogą ni to o szlauch, ni to o lianę, dotknęła ręką czegoś kolczastego.
– Rainie? – zapytał cicho. – A co z tobą?
pochylił się i miłośnie pogładził mieniącą się powierzchnię. – Szkoda, mało platynoirydu
Żaden, nawet najtrzeźwiejszy rozum nie wytrzyma takiej próby – przestępca
– Dobra. – Rainie zrobiła krok do przodu i zanim Charlie zdążył dać nura w prawo,
człowieka. Shep mówił o nim jak o wrogu, którego trzeba za wszelką cenę unikać. Ale Sandy
sadza, głodem morzy i jeszcze, powiadają, po mordach okłada. – Władyka zerknął na
Do diabła, ledwo zdążył uskoczyć w mrok. Chciał ukryć się w lesie, ale coś w ruchach
– Dopadłby cię tamtej nocy – powiedział łagodnie Quincy.

- Czy ktoś jeszcze uciekł z twojej piwnicy?

Przerażona siedemnastolatka. Podejrzany o morderstwo brutal, który ma więcej tatuaży niż
Dopiero po dwóch godzinach opuściła gmach szkoły. Jej policzki chłodził przenikliwy
21

dobra.

sobą panować. Cóż, nauczyła się trzymać emocje na wodzy. Jeśli na widok Santosa czuła ukłucie tęsknoty, to tylko dlatego, że nie da się całkiem zapomnieć przeszłości i w pełni panować nad pamięcią.
stępnie ostrożnie zsunęła się na trawnik, mokre źdźbła
- Jak...

Ale już był czas zabierać się stąd.

Dziewczynka zaczęła płakać, więc Klara ulitowała się nad nią i wzięła ją na ręce.
- Obiecuję. Nie martw się, Liz. Wszystko będzie dobrze.
- Tak - odparł krótko kuzyn.